deskorolka
deskorolka
deskorolka.alkohole…
Apartamenty na helu
Apartamenty na helu
www.apartamentnawyd…
Telewizor z dyskiem twardym
Telewizory z dyskiem twardym
Telewizory z HDD
Zakłady Bukmacherskie
Super Ciekawe oraz Bardzo Fajne !
www.bukmacherskie.d…
projektowanie stron www
projektowanie stron www
www.netcare.pl

Koncepcja czasu i przestrzeni

Czas i przestrzeń nie są rzeczami, są jedynie zjawiskami, iluzjami, ale nie złudami i fałszami, lecz zjawiskami prawdziwymi, dobrze ugruntowanymi (phaenomena bene fundata), posiadającymi swą podstawę w absolutnej naturze rzeczy. Są pożyteczne, operacyjne.
Czas nie jest czymś, co istnieje, a wiec działa, lecz porządkiem, w jakim następują działania czegoś, w jakim przeto coś istnieje.
Czas i przestrzeń są:
- porządkiem współistnienia monad,
- funkcjami łączenia się monad w agregaty i zrelatywizowanymi do tych agregatów, a nie odwrotnie.
Czas i przestrzeń nie są:
- absolutnymi punktami odniesienia,
- esencjalną charakterystyką świata,
Zmiana jest tym, co dopiero wytwarza czas, więc nie można przypuścić czasu bez zmiany, wiec zmiana jest ciągła.
Ułożenie monad względem siebie nie wynika z charakterystyk czasoprzestrzennych – są nierozciągłe i wieczne.
Z zasady wyznaczenia wewnętrznego wynika, że to monady i ich układy wyznaczają czas i przestrzeń, a nie odwrotnie. To nie rzeczy istnieją w czasie i przestrzeni, ale czas i przestrzeń wynikają z istnienia rzeczy.
Czas i przestrzeń to złudzenia
Wreszcie ostatnią, najbardziej paradoksalną konsekwencją teorii monad, było to, że czas i przestrzeń nie istnieją w sensie absolutnym, lecz są złudzeniami jakie miewają poszczególne monady - a ściśle biorąc są tylko formą niezmiennych, logicznych zależności jakie występują między monadami. Skoro bowiem każda z monad zawiera w sobie całą prawdę o sobie samej, to w sensie absolutnym są one niezmienne i w każdej dowolnej chwili jednakowe. Skoro istnieją tylko monady i są one w każdej chwili takie same, to poszczególne chwile nie różnią się między sobą. Następuje tylko zmiana logicznych relacji między monadami wynikająca z ich wewnętrznej, preuporządkowanej dynamiki, która tworzy wewnątrz monad świadomych swojego istnienia złudzenie występowania logicznego ciągu zdarzeń nazywanego czasem. Podobnie jest z przestrzenią - istnieją tylko monady, między którymi istnieją logiczne zależności wynikające z ich preuporządkowania. Między monadami niczego nie ma, bo i być nie może - przestrzeń to tylko złudzenie tworzone przez szczególny rodzaj preuporządkowania - mianowicie preuporządkowanie geometryczne.

Monada centralna

Rzeczy proste zawdzięczają jedność bytową temu, że są pierwotnymi elementami, punktami metafizycznymi, substancjalnymi jednostkami niejako z definicji, którą implikuje definicja rzeczy złożonych. Rzeczy złożone na mocy tej definicji są pozbawione jedności, jeżeli zaś jakowąś mają, to pochodzi ona z jednej strony od naszego postrzeżenia, a ze strony drugiej od Boga, który w danym zbiorze monad wyróżnia jedną, tzw. panującą, pozostałe zaś dostosowuje do niej na mocy wprzód ustanowionej harmonii.
Każde żywe ciało ma jakąś entelechię panującą, która jest duszą w zwierzęciu, lecz że członki tego żywego ciała są pełne innych żyjątek, innych roślin i zwierząt, z których każde ma znowu swoją entelechię, czyli panującą duszę.
Stosunek duszy i ciała jest w istocie stosunkiem pewnej monady (centralnej, panującej), lub entelechii tego ciała, do grupy innych monad podporządkowanych. Każda z monad ciała zależna jest od centralnej, a dopiero przez nią od innych, tak że monada centralna stanowi zasadę jedności wszystkiego. Nie tylko ciało jako całość ma swoją monadę centralną, ale i każda część tego ciała, i każda część tej części, tak że wszelkie ciało żyjące jest organizowane w nieskończoność. Ponieważ wszelkie ciało jest podzielne w nieskończoność, zatem przy najdalej idącym rozkładzie pozostanie przy monadzie centralnej pewien agregat, i to zorganizowany, czyli istota żyjąca. Nie tylko sama monada centralna (dusza) jest niezniszczalna, ale i zwierzę samo, choćby zmniejszone do mikroskopijnych rozmiarów. Śmierć jest tylko powrotem do tego stanu zwinięcia, narodziny tylko rozwojem, w ścisłym jednak znaczeniu śmierć i narodziny nie istnieją.
Każdy agregat posiada monadę centralną, najaktywniejszą.
Sieć monad z monadą centralną – sieć komputerowa.

Zasada torzsamości nierozeznawalnych

Nie ma dwóch substancji zupełnie jednakowych, dokładnie takich samych, całkiem do siebie podobnych, dwóch identycznych (?) egzemplarzy jakiegoś gatunku i różniących się tylko numerycznie (solo numero), jedynie tym, że są dwie, a nie jedna. Każda monada musi różnić się od każdej innej. Nie ma w naturze dwóch bytów, z których by jeden był w zupełności taki sam jak drugi i między którymi nie można by znaleźć różnicy wewnętrznej lub polegającej na znamionach wewnętrznych.
Dowód. Załóżmy, że A i B są substancjami jednakowymi, a nie identycznymi. Identyczność ta, stanowiąca wyznaczenie zewnętrzne, musi mieć podstawę w jakimś wyznaczeniu wewnętrznym, różnym dla każdego. A zatem nie są już zupełnie jednakowe.
Bowiem sama nietożsamość, a wiec pewna cecha relatywna takich substancji musiałaby mieć jakąś podstawę w jej cechach bezwzględnych, wewnętrznych, i z punktu widzenia takich cech substancje te muszą się więc różnić.
Monady muszą jednak mieć pewne jakości, aby w ogóle były bytami. Gdyby substancje proste nie różniły się jakościami, nie dałoby się dostrzec żadnej zmiany w rzeczach. To, co znajduje się w rzeczy złożonej, może pochodzić jedynie z jej składników prostych. Będąc bez jakości, monady nie dawałyby się wyodrębnić od siebie, skoro nie ma między nimi różnic ilościowych. Nie można by wyodrębnić od siebie stanów rzeczy.
To, co różni się tylko miejscem, lecz nie naturą, jest identyczne. Natura wyznacza miejsce, a nie odwrotnie. Związana z zasadą wyznaczenia wewnętrznego.
Jeżeli dwa byty mają tę samą treść, to są tożsame.
Nie mogą istnieć w naturze dwie rzeczy różniące się jedynie liczbą. Trzeba bowiem podać rację, dla której są to rzeczy różne, a taką rację musi się wywieść z jakiejś różnicy w nich samych. Zupełne podobieństwo ma miejsce jedynie w pojęciach niepełnych i oderwanych.
Zasada identyczności nieodróżnialnych obala: muszą różnić się czymś więcej niż tylko liczbą.
- koncepcję tabula rasa,
- duszę bez myśli,
- substancję bez działania,
- próżnię w przestrzeni,
- atomy i cząsteczki nie podzielone aktualnie w materii
- jednorodność całkowitą w jakiejś części czasu, miejsca albo materii,

Koncepcja bytu

Substancja (byt) – pojedynczy, jednostkowy, zajmujący jedno miejsce, niepodzielny, o wyznaczeniu wewnętrznym, w nieskończonej ilości, pluralny – monada. Ostateczny metafizyczny niepodzielnik. Substancja jednostkowa – jeden podmiot, któremu przypisuje się wiele orzeczników, który sam nie jest już przypisany żadnemu innemu (definicja nominalna).
Monada – substancja prosta, tzn. pozbawiona części, wchodząca w skład rzeczy złożonych.
Muszą (koniecznie) istnieć substancje proste, skoro istnieją rzeczy złożone – bez rzeczy prostych nie byłoby rzeczy złożonych. Rzecz złożona jest bowiem skupiskiem lub aggregatum (nagromadzeniem) substancji prostych.

Substancja = substancja jednostkowa = substancja prosta = monada.
Wszelka substancja, mimo swej prostoty, zawiera w każdej chwili swego istnienia pewną wielość.
Jedności rzeczywiste – monady (od 1696)

Substancja jest bytem zdolnym do działania. Jest prosta lub złożona [niekonsekwencja]. Prosta nie ma części. Złożona jest zbiorem substancji prostych, czyli monad. Monas – jedność, to, co jest jedno.
Rzeczy złożone lub ciała są wielkościami, a substancje proste, żywe, dusze oraz duchy są jednostkami. Życie wypełnia całą naturę.

Każda rzecz fizyczna (materia) jest rozciągła (posiada kształt), jest podzielna w nieskończoność i złożona. Wszystko, co złożone, musi składać się z czegoś prostego, o innej naturze, czymś, co nie jest częścią fizycznego świata. To, co nierozciągłe, nie może być materialne, jest więc duchowe.

Zasady logiczne

Zasada tożsamości i sprzeczności
Naczelne, pierwotne zasady logiki i poznania, podstawy wywodliwości jego treści. Dedukcja prawd koniecznych z tych zasad.
Zasada sprzeczności – na jej mocy osądzamy jako fałszywe to, co jest sprzecznością objęte, i jako prawdziwe to, co jest przeciwstawne fałszowi lub z nim sprzeczne.
Zasada sprzeczności – zdanie jest prawdziwe albo fałszywe; 1. prawdziwość i fałszywość nie mogą się zejść w tym samym zdaniu; zdanie nie może być równocześnie prawdziwe i fałszywe; 2. przeciwieństwo (negacja) prawdy i fałszu nie dają się pogodzić, nie ma niczego pośredniego miedzy prawdą i fałszem; jest rzeczą niemożliwą, aby jakieś zdanie nie było ani prawdziwe, ani fałszywe.
Zasada racji dostatecznej
Wielka zasada metafizyczna: nic nie jest bez racji, czyli żaden skutek nie jest bez przyczyny. Nic nie powstaje bez racji dostatecznej, nie dzieje się nic, w odniesieniu do czego ktoś wystarczająco znający rzeczy nie mógłby podać racji dostatecznie tłumaczącej, dlaczego dzieje się właśnie tak, a nie inaczej. O każdej rzeczy mamy prawo zapytać, dlaczego jest i dlaczego taka. Żaden fakt nie może okazać się rzeczywisty, czyli istniejący, żadna wypowiedź prawdziwa, jeśli nie ma racji dostatecznej, dla której to jest takie, a nie inne. Jednakże racje te najczęściej nie mogą być nam znane.

Opiera się na pewniku: wszystkie prawdy są albo identyczne, albo dają się do identycznych sprowadzić. Inaczej dana by była prawda, której nie można by było dowieść a priori, czyli rozłożyć na prawdy tożsamościowe, co jest sprzeczne z naturą prawdy, która zawsze bądź wyraźnie, bądź implicite jest tożsamościowa.
Postulat bezwzględnej racjonalności bytu, uzasadnienie metody dedukcyjnej jako jedynej prawdziwej.
Zasada racji dostatecznej jako:
- analityczność sądów
- teleologia; racja dostatecznej w wersji teleologicznej – wszystkie zjawiska mają swoja przyczynę celową i dla każdego zdarzenia można znaleźć w boskim umyśle cel, dla którego doszło ono do skutku.
- dowód istnienia Boga.
Zasada racji dostatecznej – tautologiczność prawd.

Zasada wyznaczenia wewnętrznego
Każda rzecz ma esencję, ustaloną przez stworzenie, która decyduje o tym, co się będzie działo, a nie okoliczności, w jakich się znajduje. O tym, czym coś jest, decyduje to, co jest jego naturą, istotą, esencją, a nie to, co się przytrafia. O zbiorze możliwych orzeczników decyduje treść podmiotu, to, czym to coś, co podmiot nazywa, jest, na jakie się składają, a nie orzeczniki decydują o podmiocie. O tym, czym coś jest, decyduje wyznaczenie wewnętrzne, a nie zewnętrzne, przypadkowe okoliczności, związana z zasadą tożsamości.

Zasada ciągłości (prawo ciągłości, lex continui) – pomiędzy dwoma dowolnymi różnymi zjawiskami istnieje zawsze zjawisko pośrednie. Podzielność wszystkiego w nieskończoność. Jeśli obok siebie są dwa punkty, to między nimi zawsze można znaleźć trzeci. Natura nigdy nie robi skoków. Nic się nie dzieje od razu.